Patrzę! Młody tata, który chce udawać szczęśliwego
Sam pcha wózek i nie byłoby nic w tym dziwnego
Gdyby nie zmierzał w stronę miejskiego szpitala
Chciałby by to go dotyczyło, a nie chora była jego Lala
Dał jej na imię Ania, ma już prawie dwa latka
To dwa lata, jak te imię nosi córka, a odeszła matka
I co ma ojciec czuć, gdy w dzień urodzin swojego
szczęścia
Daje piękny prezent małej, a potem niesie kwiaty na
cmentarz.
Młody chłopak po raz pierwszy prawdziwie zakochany
Mimo młodego wieku wiedział, że już nie chce zmiany
Tak naiwnie kochał- świata innego nie widział
Odsunął przyjaciół i już o nim nikt nie słyszał
Zawsze miał dobre serce dla swoich pożyczył niejedno
Lecz zaślepiony, w potrzebie kumpla odepchnął
Życie pisze scenariusze- może to jednak było inaczej
Stwarzane pozory przez uśmiechy i wielka kasę
Tego wieczoru wyszli na spacer- moment kulminacji
Przechodzili właśnie obok napadanej stacji
Któryś z ubezpieczających dostrzegł ich w oddali
By plan się powiódł w ich stronę padły strzały
Ona dostała, a on mógł tylko patrzeć jak krwawi
Przerażenie i strach mieszało się ze łzami
Ukląkł nad nią i w sekundę wiedział co ma zrobić
Pobiegł w stronę stacji by dziewczynę pomścić
Nie dotarł nawet
do połowy- padł na ziemię
Padł prawie nieprzytomny , ale dostrzegał cienie
Zebrali się nad nim, on jednego z nich rozpoznał
To stary przyjaciel, któremu kiedyś pożałował
Pomocy przy dostaniu się na studia bo wybrał dziewczynę
Teraz kumpel się nie wahał bo znał marne życie
Więc zabrał z jego kurtki skurzany portfel
A za dwa tygodnie zapłacił za pierwsze półrocze.
Starsza pani spogląda na zdjęcia sprzed kilkudziesięciu
lat
I nie może się nadziwić, jak to bardzo zmienił się świat
Bo dobrze pamięta, gdy jej męża do obrony kraju powołano
On na sercu nosił honor więc się stawił i strzelać mu
kazano
Nie chciał bo wiedział, że po drugiej stronie karabinu
Stanie człowiek, któremu ktoś też od dawna mówił SYNU
Ale musiał, nikt o zdanie nie pytał- więc niesiony wiarą
Poszedł pierwszym frontem i pierwszą był ofiarą
Starsza pani wspomina, jakie to były dla niej ciężkie dni
Jeszcze nie wie, że jej służący w piechocie syn
Za paręnaście godzin dostanie do Iraku nakaz wylotu
Ona znów przeżyje te ciężkie chwile- będzie w szoku
A za dwa lata dla niego wystrzelą honorową salwę
Ona się z tym nie pogodzi- a on odwiedzi tatę
Te przykłady to: 1… 2… 3… i pewnie tak się często nie
zdarza
Ale zanim z Twoich ust polecą słowa niczym słowa judasza
Zastanów się, jak masz dobrze, a ciągle masz pretensję
Chciałbyś pięknego życia? Najpierw podziękuj potem pros o
więcej!

"Któryś z ubezpieczających dostrzegł ich w oddali
OdpowiedzUsuńBy plan się powiódł w ich stronę padły strzały
Ona dostała, a on mógł tylko patrzeć jak krwawi
Przerażenie i strach mieszało się ze łzami
Ukląkł nad nią i w sekundę wiedział co ma zrobić
Pobiegł w stronę stacji by dziewczynę pomścić
Nie dotarł nawet do połowy- padł na ziemię"
bardzo trafe, ale kojarzy się - szczególnie mnie - z pewną sytuacją z 8 grudnia 40' roku. Tylko wtedy sytuacja była odwrotna. Jednak szanuję wpis - po raz kolejny - i ganiąc otwarcie angielski powiem - I'm impressed!
Smutne, ale dające do myślenia...
OdpowiedzUsuń:) Twoje utwory są booskie!
Myślałeś już o tym, żeby pisać ksiażkę? :))
Uwielbiam Cię! :))
Jestem za leniwy na pisanie dużych postów, a co dopiero książki. (:
Usuńchłopie masz naprawdę talent! tekst o ojcu jest cudowny, na pewno będę czytała Twoje wpisy:)
OdpowiedzUsuńpowodzenia:)