Kolejna część, kolejne zdania, słowo za słowem
Więcej do przekazania, mam niż powiem
Bo w tej głowie- wiele się mieści
Ale są to jedynie złe wieści.
Teraz przyszedł czas na komercję
Już wiem, że chce więcej, czuje to w sobie
Więcej, dopóki nie powiem:
„Wiem, że chodź to wszystko jest małe
i pomija chwałę-to chce mieć coś w czym
Każdy mój czyn, dobrym się staje
Nierozumiany, może dlatego, że źle nadaje”
Na tej scenie- stanę ja i TY
W tedy zmienią znaczenie te: 1…2…3…
Z uśmiechem na mordzie- po szczęście
Znajdę się w porcie zwanym WIĘCEJ
Popatrzę Ci w oczy i powiem głośno
Tej nocy, pragnę by wszystko urosło
A my tacy mali pomiędzy całym światem
Będziemy stali- obdaruje Cię kwiatem
Będzie ogromny- tak jak to co poczuje
W końcu będziemy mali- w wielkim tłumie
I powiem byś zamknęła swe oczy
Nikt się nie dowie o tej nocy
Dlaczego? Bo nikogo tam nie będzie
My też nigdzie, a jednak wszędzie
I co to będzie? Okaże się po fakcie
Bo ja znów po angielsku wyjdę w trakcie
Złam mnie i powiedz, żebym został
Daj wiarę, że znów nadejdzie wiosna
A zanim coś się zacznie przytul do siebie
I nie czekaj- bo znów coś zjebie… ( :

Kolejny raz wert zrozumialy dla czytelnika... brawo po raz kolejny.
OdpowiedzUsuńOdwiedzanie bloga wnosi w zycie sens, choc to kilka literek poukladanych...
Jestem w szoku. nie wiedziałam, że masz takie zdolności. bardzo podoba mi się twój sposób pisania, bo piszesz szczerze i prawdziwie- a to się ceni. masz dar pisania- nie ukrywaj go przenigdy i dostarczaj nam więcej przemyśleń.
OdpowiedzUsuń