Blok, droga, chodnik! Jak wyrwać się mam?
Światła miejskich pochodni…
Trwoga, syf i miejski chłam!
Bieg, zgiełk, szarość! Jak zmienić coś?
Ogromna ludzka marność…
Szedł by zgubić miejską złość.
Dotarł, zobaczył, poczuł! Jak osiągnąć?
Nie otwierał oczu…
Kiedyś miotał- teraz myślą spokojną!
Szukał, dostał, uspokoił! Poczuł pełnię
Piękne góry u stóp swoich…
Bóg dał- I Boże, jak TU pięknie!
fajne :)
OdpowiedzUsuńI teraz właśnie nie wiem co z większą głębią: czy zdjęcia, czy tekst :p
OdpowiedzUsuń