środa, 15 sierpnia 2012

#2 Podróż z Reebok’iem- TATRY


       To nie lenistwo lecz chęć podzielenia się jeszcze raz starą twórczością. W inny stylu, z innych słów i o innych tematach.  A i chciałem dokończyć tematową podróż. Więc zapraszam do obejrzenia zdjęć z Tatr w trochę innym stylu niż zwykłe "fotki". 


Niezastąpiona bliskość na wagę złota!
Druga część nasuwa się dość wyraźnie... Pseudo więzi. Ludzie wierzą i karmią się często tym czym nie powinni. Słowo "Więzy" jest związane z innym słowem "wiązać". Czyli coś co łączy dwie hm.. np. rzeczy. A co łączy Eskimosa z gangsterem z Australii? Dla chcącego nic trudnego. Oboje są ludźmi. Już mamy więzi. W takim razie mogę zaczepić pierwszą napotkaną osobę na ulicy i powiedzieć jej jak mi źle z tym, że dziewczyna mnie rzuciła. Gorzej jak zaczepię jakiegoś dresa... Potem będę wzmacniał więzi z pielęgniarkami na OIOM-ie. Miło jest mi czytać gdy ktoś napisze komentarz pod tym co tu tworze. :) Ale jak sam zauważyłem nikt nic nie napisał pod ostatnimi notkami o dość negatywnej treści... Dlaczego? A co ma pisać taki człowiek? "Bardzo mi przykro z tego powodu"? Czy to coś zmieni? NIE! Ale jeśli łączyły by mnie więzi z tą osobą ( np. znał bym ją) to było by to odpowiednie i pocieszające. Zapominamy o wartościach, które tak na prawdę kształtowały nasz świat. Kultura opiera się na więzach, rozmowie, ale także i współczuciu. To tak jak kochać się z Japończykiem siedząc w kawiarence internetowej w Pępowicach Dolnych. Da się? Ano nie za bardzo. Jedynie co to podniecą nas wypisywane słowa. Ale orgazmu nie będzie. Taki realny przykład. Mówiąc w skrócie... Ludziom potrzeba w życiu małych komentarzy na blogu, po długie rozmowy na osobności. To i to wspiera i podnosi morale danej jednostki. Więc ci co piszą pocieszające teksty są kimś ważnym dla np. (tej już użytej dziś) anorektyczki. Nie zapominajmy jednak, że nic nie zastąpi bliskości drugiej osoby. Tak jak z Miłością internetową. Internet przeniesie i prześle wiele plików filmów itp. Ale Twa osoba "tam się nie zmieści". Trzeba brać rower, narty, samochód i jechać do tej Japonii :) I tak to właśnie jest. Nie zapomnijmy o bliskich, którzy są przy nas. Doceniajmy to :) dobrej i spokojnej nocy.

















2 komentarze:

  1. Cóż wiele dodać, gdy "dawny" Autor już wszystko podał - mimo czasu wpis wcale nie był złej jakości. Jednak tym razem - niecodziennie - przyjrzeć się "fotkom". Zazdroszczę oka i koncepcji. Aż miło "przejść" się z Autorem po urokliwych - choć nie dla wszystkich niestety - miejscach. Gdyby wszyscy DOCENIALI wdzięk natury choć tak jak... - no właśnie. :)
    A skoro: "Miło jest mi czytać gdy ktoś napisze komentarz pod tym co tu tworze. " to niech będzie MIŁO :)

    OdpowiedzUsuń