wtorek, 11 grudnia 2012

Gdzie tamta...



Poezjo, atramentem naznaczona przed laty
I krwią splamiona, gdy cierpieli rodacy.
Byłaś, gdy rozumem chcieli Cię pokonać.
Sercem patrzyłaś, pomagałaś konać.
Oko i szkiełko lub za Polskę na cara!
Dziś nikt nie woła, lecz stójmy- na Pana!
Gdzie siła i słabość wpisana w twe karty?
Gdzie Soplicowo, gdzie te nasze arkadie?
Czy wraz z podbiciem nad głową nad nieba
Wiedza krzyczała „Nam poezji nie trzeba”?
Niech krzyczy, niech dominuje i trzyma w swej mocy
Niszczy uczucia, zabiera zegary, morduje po nocy.
Kto pamięta ten z NAMI, kto pamięta i co?
Ona broni się sama. Świata plan jak i tło
Niech wieki mijają, niszczą co piękniejsze.
Karty poezji zbyt trwałe, bo znaczone atramentem. 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz