Temat wieczórGłuch cisza
Trwały spokój
Sposób bycia
Ciężkie powietrze
Czuty strach
Kiedyś odejdzie
Teraz trwa
Powtarza sobie
Ciągle myśli
Tysiące w głowie
Tony ambicji
Marzenia niespełnione
Życie wspomnieniami
Związki skończone
Prawda nad grobami
Zarosła pamięć
Minęły czasy światła
Kosa na kamień
Nadzieja ostatnia
Stał tam godzinami
Wędrówka dzienna
Zawiedziony chwilami
Wieczór go pamięta
Jeszcze cisza wiedziała
Bliscy nie chcieli?
To jego sprawa
Dzień po niedzieli
Po raz ostatni
Przyszedł z mocą
Wiele wewnętrznej walki
Czy to tchórzostwo?
Może siła odwagi
Strach nieziemski
Zwrócenie uwagi
Podsumowanie klęski
Wygrał czy przegrał?
Chwila odwagi
Po prostu skoczył
Po prostu się zabił
Tamta noc ucichła
Głucha bardziej
Ziemia zamilkła
W końcu zwrócił uwagę
Teraz ci co znali
Przecież dobrze miał…
Powodu nie znali
Ale czy ktoś pytał?
I nikt inny
Zabrał to dla siebie
Kto był winny?
Po co to piszę?
Byś się rozejrzał
Twoi towarzysze
To twój jest dział
Tego się nie dowiesz
Zatroszczyć się trzeba
Miej od nich odpowiedź
Bo ich sprawy zabierze ziemia

Tekst godny uwagi. Dobra puenta. Przypomina mi historię jednego człowieka.. W jego przypadku jego bliscy niestety zawiedli. Mam nadzieję, że nie tylko ja pamiętam.
OdpowiedzUsuń