Stąpając ulicami miasta, w którym beton przytłacza
Tu, gdzie brakowało wiary
Szedł on-chudy i marny- z ambicjami siłacza.
Bardzo niszczyły go fakty oraz zasmucali ludzie
W świecie przez pozory powstałym
Tu, gdzie źle słabym i mały
Żył on- także smutny-ciągle pełny złudzeń.
Nie bał się mówić tylko nie miał go kto słuchać
W świecie przez prostotę odbieranym
Tu, gdzie poezja czymś zapomnianym
Taki on-nie znany- pukał w zamknięte bramy.
I czuł, że jest ponad tym wszystkim chodź trochę
W świecie przez piękność stworzonym
Tu, gdzie chwały bija dzwony
Jest on-przegrany- ale walczy póki może.

zajebi**e!! dobrze sie czyta i mysle ze wiele osob sie tak czuje.
OdpowiedzUsuńFajny blog i zajebisty post
OdpowiedzUsuńZapraszam http://z-ziemi-powstalem-wroce-do-ziemi.blogspot.com/
Sama piszesz te ,, poezje "??
OdpowiedzUsuńEj.. no są po prostu z... biste!
:)) Twój blog wgl. jest z...bisty ! ;)
Kika z ssweart.blogspot.com
+ zostałam Twoim obserwatorem bo żal było by nie czytać Twoich notek! :)
Miłego dnia!
A no tak !
UsuńPowodzenia na maturze! :))