niedziela, 29 lipca 2012

#1 Podróż z Reebok’iem- KRUPÓWKI


                   Udało mi się wydostać z miasta, a raczej z naszego wiejskiego zadupia (oczywiście pięknego) na parę dni w okolicą wzniesień. Niektórzy nazywają je górami. Tatry- z jakiejkolwiek strony nie popatrzymy, są piękne i zachwycające.
                Jakoś od zawsze bardziej pasowały mi góry, a nie morze. Morze… to dlatego, że klimaty tych stron (północy i południa) tworzą przede wszystkim ludzie. Tak, ja dostrzegam różnicę pomiędzy masywami skalnymi, a piaskiem i wodą, ale muszę wepchnąć tu swoje myślenie filozoficzne. Chodź fantastyczną sprawą jest pływanie w morzu podczas upału, chodzenie na zachody słońca odbijające się w spokojnej tafli morza oraz poranne spacery brzegiem plaży to góry wygrywają nie robiąc praktycznie nic. Gdzie w tym ludzie? Nie ma ludzi… bo wieczorami nad morzem wyginają w śmieszny sposób swoje ciała w klubach z muzyką braną w cudzysłów. W dzień też ich nie ma… Smażą swe ciała na piasku, który zrzędliwym Polakom wchodzi, za przeproszeniem, w dupę! Klimat imprezy, alkoholu i seksu to z pewnością klimat wielu ludzi i nie mogę się doczepić do tego. Mówię jedynie, że to nie mój klimat.
                Góry? Ludzie? Ludzie są tutaj. Tu jedni dostają w kość od nich, ale idą ile tylko mają sił. Tu Polak nie może tego mieć w dupie… To wszystko jest za duże. I nie będę szukał porównań do plaży- powiem jedynie „Cześć”. Ktoś tak mówił do Ciebie, gdy mijasz go nad morzem. Kto chodził po górach wie o co mi chodzi, a jeżeli nie wie- niech wygoogluje. Zamienienie słów z przypadkową osobą nadaje lekki, ale niezwykły charakter drodze, którą mamy do pokonania. Jedni mówią, że tu można się odchamić, inni że wyciszyć i ja także wolę opcję numer dwa. Największe myśli najlepiej się zbiera w otoczeniu wielkich miejsc. Brzmi dziwnie? „Spokój znajdź w powietrzu.” – ELDO.
                Odkurzyłem stary aparat, którego nie używałem ponad rok. Postanowiłem na pare dni powrócić do starego hobby. Lustrzanka z czasów, w których te aparaty nie miały podglądu na żywo oraz opcji kręcenia filmów. Podobno wiele zależy od sprzętu. To prawda. Druga połowa jednak zależy od pomysłu…

Krupówki- długie, zapełnione i nudne. Prawie zapomniałem- drogie!

Nogami na Krupówkach.




To zdjęcie kosztowało mnie 5zł. Pan Lord Vader się skapnął! Wiecie, że on mówi po polsku?


Nogami na kebabie.

Kocham plastiki!


                       Jednak i tu znalazłem coś pięknego. Jeżeli napiszę, że chodzi mi o małe, niewinne i urocze dzieci w bańkach mydlanych, które robił dziwnie ubrany pan to możecie mnie źle ocenić- więc proszę:






Czyż niepiękne? Widzicie dzieciaki czekające w kolejce? :) 
To była pierwsza z kilku części z tego wypadu... Ta notka i tak już jest za długa. Więc pozdrawiam serdecznie i zapraszam do wyczekiwania na część drugą... I oczywiście do komentowania. 
Dobrej nocy!

4 komentarze:

  1. morze - duża kałuża, bursztyn - szkiełko czy plastik, świeża ryba - stary olej, spokojny, wieczorny spacer - huk "muzyki". Mało kiedy zdarza się mi uśmiechnąc w takim miejscu ... ale dla porównania: góry - szczyty, jakieś wypiętrzenia znane geografom, miś krupówkowy - konieczny, już prawie frazes, oscypek - niestety coraz częsciej "serek górski". Gdzie byśmy się nie udali, nie znajdziemy dobra - przynajmniej w naszym odczuciu - trzeba coś od siebie dać, aby coś zaznać. Wybieram to samo miejsce, to klimat, mentalność i nasze subiektywne JA pomaga przetrwać w wybranych ... kurortach?.
    Ludzie? Równie ważni,nieschlani, kulturalni - zauważasz ? - otwartość, chęć poznania.
    A może góry rzeczywiście inaczej działają...
    ... jestem już przekonana. Działają inaczej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Też wolę góry :) Cisza, święty spokój, ładne widoczki, wieczory przy ognisku.. A jak komuś przeszkadza upał, bierze notes (lub gitarę ;d), znajduje jakiś potok i problem z głowy, może tam sobie siedzieć cały długi dzień :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja przestałam postrzegac morze jako coś pięknego, kiedy zauważyłam, że ludzie przychodzą na plaże tylko po to, by drzec się na siebie, kłócic i pokazywac jacy to oni są świetni, sypiąc na wszystkich piaskiem. Ale za to ja odnalazłam się w mentalności spokojnych mazur, gdzie ludzie nie zachowują się jak prawdziwi polacy i nie narzekają na wszystko.

    OdpowiedzUsuń
  4. faktycznie bańki to super sprawa dla dzieciaków;) nad morzem jedyne co mozna robic to lezec i sie opier***ać a w górach dookoła otacza sie piękno natury a nie półnagie ciała:)
    ale jak kto woli :)

    OdpowiedzUsuń