Udało mi się wydostać z miasta, a raczej z naszego
wiejskiego zadupia (oczywiście pięknego) na parę dni w okolicą wzniesień.
Niektórzy nazywają je górami. Tatry- z jakiejkolwiek strony nie popatrzymy, są
piękne i zachwycające.
Jakoś od zawsze bardziej pasowały
mi góry, a nie morze. Morze… to dlatego, że klimaty tych stron (północy i
południa) tworzą przede wszystkim ludzie. Tak, ja dostrzegam różnicę pomiędzy
masywami skalnymi, a piaskiem i wodą, ale muszę wepchnąć tu swoje myślenie
filozoficzne. Chodź fantastyczną sprawą jest pływanie w morzu podczas upału,
chodzenie na zachody słońca odbijające się w spokojnej tafli morza oraz poranne
spacery brzegiem plaży to góry wygrywają nie robiąc praktycznie nic. Gdzie w
tym ludzie? Nie ma ludzi… bo wieczorami nad morzem wyginają w śmieszny sposób
swoje ciała w klubach z muzyką braną w cudzysłów. W dzień też ich nie ma… Smażą
swe ciała na piasku, który zrzędliwym Polakom wchodzi, za przeproszeniem, w
dupę! Klimat imprezy, alkoholu i seksu to z pewnością klimat wielu ludzi i nie
mogę się doczepić do tego. Mówię jedynie, że to nie mój klimat.
Góry? Ludzie? Ludzie są tutaj. Tu
jedni dostają w kość od nich, ale idą ile tylko mają sił. Tu Polak nie może tego
mieć w dupie… To wszystko jest za duże. I nie będę szukał porównań do plaży-
powiem jedynie „Cześć”. Ktoś tak mówił do Ciebie, gdy mijasz go nad morzem. Kto
chodził po górach wie o co mi chodzi, a jeżeli nie wie- niech wygoogluje.
Zamienienie słów z przypadkową osobą nadaje lekki, ale niezwykły charakter drodze,
którą mamy do pokonania. Jedni mówią, że tu można się odchamić, inni że wyciszyć
i ja także wolę opcję numer dwa. Największe myśli najlepiej się zbiera w
otoczeniu wielkich miejsc. Brzmi dziwnie? „Spokój znajdź w powietrzu.” – ELDO.
Odkurzyłem stary aparat, którego
nie używałem ponad rok. Postanowiłem na pare dni powrócić do starego hobby.
Lustrzanka z czasów, w których te aparaty nie miały podglądu na żywo oraz opcji
kręcenia filmów. Podobno wiele zależy od sprzętu. To prawda. Druga połowa
jednak zależy od pomysłu…
Krupówki- długie, zapełnione i nudne. Prawie zapomniałem- drogie!
Nogami na Krupówkach.
To zdjęcie kosztowało mnie 5zł. Pan Lord Vader się skapnął! Wiecie, że on mówi po polsku?
Nogami na kebabie.
Kocham plastiki!
Jednak i tu znalazłem coś pięknego. Jeżeli napiszę, że chodzi mi o małe, niewinne i urocze dzieci w bańkach mydlanych, które robił dziwnie ubrany pan to możecie mnie źle ocenić- więc proszę:
Czyż niepiękne? Widzicie dzieciaki czekające w kolejce? :)
To była pierwsza z kilku części z tego wypadu... Ta notka i tak już jest za długa. Więc pozdrawiam serdecznie i zapraszam do wyczekiwania na część drugą... I oczywiście do komentowania.
Dobrej nocy!
morze - duża kałuża, bursztyn - szkiełko czy plastik, świeża ryba - stary olej, spokojny, wieczorny spacer - huk "muzyki". Mało kiedy zdarza się mi uśmiechnąc w takim miejscu ... ale dla porównania: góry - szczyty, jakieś wypiętrzenia znane geografom, miś krupówkowy - konieczny, już prawie frazes, oscypek - niestety coraz częsciej "serek górski". Gdzie byśmy się nie udali, nie znajdziemy dobra - przynajmniej w naszym odczuciu - trzeba coś od siebie dać, aby coś zaznać. Wybieram to samo miejsce, to klimat, mentalność i nasze subiektywne JA pomaga przetrwać w wybranych ... kurortach?.
OdpowiedzUsuńLudzie? Równie ważni,nieschlani, kulturalni - zauważasz ? - otwartość, chęć poznania.
A może góry rzeczywiście inaczej działają...
... jestem już przekonana. Działają inaczej.
Też wolę góry :) Cisza, święty spokój, ładne widoczki, wieczory przy ognisku.. A jak komuś przeszkadza upał, bierze notes (lub gitarę ;d), znajduje jakiś potok i problem z głowy, może tam sobie siedzieć cały długi dzień :D
OdpowiedzUsuńJa przestałam postrzegac morze jako coś pięknego, kiedy zauważyłam, że ludzie przychodzą na plaże tylko po to, by drzec się na siebie, kłócic i pokazywac jacy to oni są świetni, sypiąc na wszystkich piaskiem. Ale za to ja odnalazłam się w mentalności spokojnych mazur, gdzie ludzie nie zachowują się jak prawdziwi polacy i nie narzekają na wszystko.
OdpowiedzUsuńfaktycznie bańki to super sprawa dla dzieciaków;) nad morzem jedyne co mozna robic to lezec i sie opier***ać a w górach dookoła otacza sie piękno natury a nie półnagie ciała:)
OdpowiedzUsuńale jak kto woli :)