
Sama piosenka nie ma, aż takiego połączenia z tekstem i może- tekst- jest naiwnie głupi...Ale ta piosenka to nr dwa na mej playliście. A niełatwo się tam dostać.
Czy myślał kiedyś ktoś jak napisać
Historię życia, w której to coś się zmienia
Ktoś mówił, że życie to scena, więc grajmy…
Wieczór zwyczajny- ludzi, miejsca znasz
I czas także był odpowiedni. Sam pomyśl gdzie
Według Ciebie dzieje się To- czego chcesz.
Wiesz, że On był zwykłym chłopakiem, takim
Jakim go znałeś. Szary, spokojny i uczciwy
Mówisz takich już nie ma wśród żywych?
Był! I pewnego wieczoru, gdy samotnie
Wstał od stołu i naiwnie stwierdził, że
Ma dość siebie- jest mu źle więc wychodzi
Pomimo późnej godziny. Było trzy po północy.
Miał zmęczone oczy, ale założył słuchawki
I wyszedł tam, gdzie staw, lampy, ławki
Może to dziwne, ale wieczór jest piękniejszy
Gdy idziesz, a rytm dają Adele wersy.
„Ktoś taki jak Ty” z pewnością nie zasługuje
Na łzy- więc szedł by z parku wyjść.
O pierwszej zero trzy.
Mówią, że gdzieś tam
Jest „Ktoś taki jak My”. Ideał drugiej połowy.
Jednak głowy nie da nikt. Nie wszystkim
Dane mieć takiego Kogoś wśród bliskich.
Tak myślała Ona, samotna, smutna i spragniona
Zmian i uczucia. Nie chciała wiele- jedynie
By Ktoś spełnił kiedyś jej piękne sny.
Miała dość i wyszła z domu pięć po północy,
A jej oczy zmęczone ledwo widziały zarys ekranu
Wybrała Adele „Someone like You”.
I z parku wyszła pięć po pierwszej,
A On chwilę wcześniej. Więc minęli się
Nie mogli jednak się tym zasmucić.
Nigdy się nie poznali. Nie mogli nawet wrócić.
Dwie minuty od Tego czego pragnęli oboje.
Taka jest miłość: albo podniesie, albo spłonie.
Czasem nie tyle nie warto, co raczej nie da sie nic dodac - tak jest i w tym przypadku. Mijanie sie nawzajemy w poteznym świecie, to dziś codziennosc niestety...chyba. Jednak czasem - to moja opinia - warto sie zatrzymac na chwile i poczekac, by znow nie minąć sie...lecz czy to takie proste?
OdpowiedzUsuńTego nie wiem, ale jestem za to pewna, ze kilkurotne przeczytanie tego wpisu w ciemnym pokoju, poznym wieczorem-a w zasadzie wczesnym wtorkowym dniem- jest bardzo mocnym doznaniem- moze brzmiec patetycznie... . I chyba dziekuje za taki dobry wpis na wieczor ;)
zostałeś przeze mnie otagowany;p
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawy blog :>
OdpowiedzUsuń