Zadanie nr 1 zostało wykonane. Żyje, a nawet wróciłem na
weekend w swoje rodzinne strony. Można się stęsknić za rodziną, bliskimi, swoim
łóżkiem, pokojem. Wiele może być powodów by wracać. To nie tak, że ja za Tym
nie tęsknię, ale trzeba mieć w życiu jakieś priorytety prawda? I tak to
pojechałem, jak prawdziwy SŁOIK po słoiki pełne bigosu, pudełka pełne pierogów,
nową dostawę fasolki itd.
To uczucie, gdy przez cztery dni pod rząd jesz bigos na
obiad i kolację. Każdego dnia czujesz, że jesteś najlepszym kucharzem świata -
bo odgrzewasz tak zajebistą kapustę. Potem przypominasz sobie, że to nie twoja
robota. Z każdym dniem słoiki przebywają epicką podróż, z najniższych półek
lodówki, przez zlew( tam leżą kilka dni), by wreszcie trafić na szafki i
grzecznie czekać na powrót do domu. Potem opowiadają innym słoikom o tym, jak
to były w wielkim świecie. Czy to czegoś nie przypomina?
Zadanie nr 2
Tak zmieniać swoje menu żywieniowe by nie czuć, że ciągle
wpierdalam bigos.
PS

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz