piątek, 11 października 2013

[KRK] Village ---> City /Bigos Time/



Zadanie nr 1 zostało wykonane. Żyje, a nawet wróciłem na weekend w swoje rodzinne strony. Można się stęsknić za rodziną, bliskimi, swoim łóżkiem, pokojem. Wiele może być powodów by wracać. To nie tak, że ja za Tym nie tęsknię, ale trzeba mieć w życiu jakieś priorytety prawda? I tak to pojechałem, jak prawdziwy SŁOIK po słoiki pełne bigosu, pudełka pełne pierogów, nową dostawę fasolki itd.

To uczucie, gdy przez cztery dni pod rząd jesz bigos na obiad i kolację. Każdego dnia czujesz, że jesteś najlepszym kucharzem świata - bo odgrzewasz tak zajebistą kapustę. Potem przypominasz sobie, że to nie twoja robota. Z każdym dniem słoiki przebywają epicką podróż, z najniższych półek lodówki, przez zlew( tam leżą kilka dni), by wreszcie trafić na szafki i grzecznie czekać na powrót do domu. Potem opowiadają innym słoikom o tym, jak to były w wielkim świecie. Czy to czegoś nie przypomina?


To, że nie jestem w kuchni, jak Lewandowski w Polskiej reprezentacji jeszcze Wam udowodnię, ale póki co mam kolejne zadanie.



Zadanie nr 2
Tak zmieniać swoje menu żywieniowe by nie czuć, że ciągle wpierdalam bigos.




PS

Wracałem do domu mając w plecaku jedynie ładowarkę do telefonu, przywiozłem tutaj… sami zobaczcie ile:



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz