środa, 26 października 2011

W plecaku myśli: Dwie strony jednej miłości.

    Skrzat wstał wcześnie, zabrał koszyczek i idąc w stronę polany nazbierał troche malin. Na polanie jak co dzień czekał już na niego człowiek, stary dąb i miejsce, w którym rozmawiał.
- Witaj skrzacie, rozpaliłem/a już ognisko- odparł/a- Mam do ciebie ważną sprawę.
- Mów proszę i częstuj się najlepszymi malinami pod słońcem- odparł mały człowieczek podając koszyk swojemu gosciowi- proszę.
-Dziękuje. Powiedz mi proszę jak to jest z miłością, widze ja wszędzie, otacza nas. Jak się odnaleźć. Raz ją mamy, raz jej nie nawidzimy.
Skrzat zjadł jeszcze dwie maliny i rozpoczął.

    Pomysł zrodził się dziś w autobusie. Taka niby kupa złomu z ogrzewaniem w lato i klimą w zimę, a jednak może tak natchnąć. Może to nie autobus, a raczej para zakochanych, która stała, a raczej przytulała się tuż obok mej osoby. W tym właśnie momencie pomyślałem sobie po której, z dwuch stron, stoje ja. A strony są dwie jak już napisałem. Jedna to ta bliższa miłości, a druga to ta z dala od miłości. Nie idzie tego podzielić na: jest w zwiąsku i jest sam. Nawet będąc z kimś możemy być zdala od od tego uczucia. Więc by był wyraźny podział zaczne od tych co na widok zakochańców mówią „ Żeby się nie posrali tą miłością”.
    Wielu osobom się nie układa na szczeblu miłosnym. Jedni nie chcą… W tłumaczeniu chcą, ale sobie wmawiają, że lepiej im samemu. :) Inni nie mogą, chodź nie jstnieje nie moc w tych sprawach. Inni mają urazy z poprzednich związków, czekają na tę odpowiednią osobe, boją się zagadać, czyli się po prostu lenią. Przypominam takim osobą na wstępie, że kiedyś się wam zachce… wiecie czego. Uczucia oczywiście. Generalna grupa ludzi to tak, która ucieka od związków i uczuć. Bo osoba zakochana bez wzajemności już tu nie należy. Wymówek jest wiele, sposobów jest wiele, ty jesteś jeden/a. I w tym wszystkim nie było by nic złego, ale zawsze jest ALE. Mamy w swej naturze zazdrość i złożyczenie tym, którym się układa. I nie mów sobie teraz w głowie „Ja tak nie mam”. Pamiętaj pomimo wszystko ja CIE ZNAM ;] . I nie znajde ani jednego przykładu na taką zazdrość. Zmusze twą osobę by zrobiła to sama. To wszystko większość z nas dobrze maskuje i nie ujawnia się w społeczeństwie wielka zazdrość i zawiść. Mamy trochę jakiś morali. Jednak takie osoby w głębi serca, gdy jest wieczór, są wykompane i pachnące (zazwyczaj), leżąc w łóżku rozmyślają jak to by im było z kimś. Tworzą w głowie lovestory i przyrównują się do tych, którzy mają tak w realu. Coś w tym wszystkim jest. Bo wkurzanie się tylko dla tego, że ktoś jest zakochany i mu dobrze jest poniżej dziecinności. Nawet gdy nie znamy tych gołąbeczków siedzących na tej ławce w parku, życzmy im szczęścia bo z pewnością im się przyda. A może kiedyś to Ty będziesz siedział/a tam z kimś? Nigdy nie możemy byź pewni co dla nas szykuje los.
    Druga grupa osób jest grupą tych szczęśliwców. Zakochanych po uszy, lub jedynie połowe tej wysokości, ale jednak zakochanych. Tym to dobrze nie? Ale każdy sobie zdaje sprawę, że idealnych związków nie ma. Są kłutnie, rozterki, problemy. Wszystko zlaeży od różnych czynników. Jeżeli masz dziewczyne chłopaku dbaj o nią. Dlaczego? Bo jest tak wspaniała, że była w stanie pokochać takiego idiote jak ty. A tak naprawde to jaki byś nie był, dla niej jesteś ideałem. Dziewczyno droga, jeżeli masz chłopaka, to nie marudź mu ciągle pod nosem, tylko go pocałuj. Tam poniżej nosa. Porozmawiaj z nim o piłce nożnej. On będzie o tym mówił, ty będziesz słuchał chodź będzie to dlaciebie trudniejsze aniżeli język armeński, ale go to uszczęśliwi. Chłopaku, zabież kiedyś swoją panią na spontaniczny spacer nocą podczas deszczu. Potem się pochorujecie, ale będzie warto. Teraz włączamy ładnie wyobraźnie i widzimy w głowie to co piszę. … Nie czytaj dalej tylko włączaj wyobraźnie! Kto cie uczył czytania ze zrozumieniem? Mongolski pasterz bydła z twarzą wietnamskiego terrorysty? Ludzie człowiek nie po to się stara…
    Pozostając w temacie, a raczej grupie numer dwa nie można zapominać o ludziach zakochanychy lub szczerze szukających miłości. To się chyba nawet w jakimś stopniu zlewa w jedno. I takich osób jest dużo. Pociesze w tym miejscu chłopaków. W wieku od ok. 15 do 30 na jednego mężczyznę przypada. 1,75 kobiety. I teraz się pytasz „Gdzie jest moje 0,75 nie mówiąc już o tej całej”. Panie też pociesze, a nie… Fakt, że jest więcej lezbijek ucieszy tylko panów. W poszukiwaniu przeszkadza jeden fakt. Znaczy kilka, ale zaczne od tego pierwszego, najważniejszego. Jest to lenistwo połączone z bojaźnią czyli BOJAŹstwo. Trudne słowo. Tak jak trudne jest jego pokonanie. I tu nie o to chodzi czy znasz teksty na dobry podryw i zagadanie, bo ciągle jesteśmy w temacie prawdziwej miłości. Kto nie mażył o tym by podeszła do niego ładna dziewczyna i po prostu powiedziała „Ja, ty, dziś po szkole, mała randka, do zobaczenia”. Albo chłopak pdszedł do dziewczyny i: „Ty ładna, więc jak się ze mną nie umówisz to nie wiem co zrobie”. Wydaje się trudne i takie jest. Bo nikt nie może znać charakteru drugiej osoby. Nie wie jak zareaguje. Jednak jeżeli się kogoś zna to co stoi na pzeszkodzie? Jedna z dobrych zasad życiowych. Jeżeli nie spróbujesz będziesz, żałował, bo mogło coś z tego być, a jak spróbujesz i nie wyjdzie, to nie będziesz miał/a pretensji do siebie. A nie wykorzystane okazje się mszczą. Kiedyś warto zrobić coś tak szalonego. Nie chować się, ale to już w podsumowaniu. Teraz jeszcze zajżyj na te zdjęcie poniżej i wyciąg z niego to co najważniejsze. Tu wszystko zależy od ciebie. Powodzenia.




    Niezależnie do, której grupy się zapiszesz… Do ludzi niechcących zbytnio miłości czy do tej szukającej na czele z zakochanymi pamiętaj, dbaj o miłość albo jej szukaj. Bez niej nie można mówić o szczęściu. Szczęście w samotności to jak muzyka bez głośników. Nie istnieje! Dobaj o to co masz, a jeżeli nie masz to szukaj, szukaj dokładnie. Włóż w to serce bo to wszystko kręci się właśnie w koło tego organu. Zachętą do działania powinien być ten właśnie stan , w którym poczujesz spełnienie. Miłość to wielkie uczucie więc i Ty działaj na takim samym poziomie. Wielkim. Nie bój się postawienia sprawy jasno. Nie stracisz na tym jeżeli ta druga osoba jest dobrym człowiekiem. I w tym się akurat nie mylę.

    Skrzat pod koniec rozmowy sięgnął do „Plecaka Myśli” i wyciągną większą kartkę, na której było napisane:

„Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą.”

Podając tą kartkę dla gościa powiedział:
- Proszę, pewnie gdzieś już to słyszałeś, ale niewątpliwie ci się to może przydać.
Po tym wszystkim otworzył znów plecak i podał go dla przybysza z miasta.
- Proszę włóż rękę do środka i wyciągnij jedną kartkę.
Człowiek tak zrobił, po czym podał karteczkę dla skrzata, a ten ją odczytał.
- „PRAWDZIWA MIŁOŚĆ CZEKA I CIEBIE”- po czym dodał- W tym plecaku jest czterdzieści cztery takie świstki, a Ty wylosowałeś/aś właśnie tę. Pamiętaj te kartki to nie są puste słowa. Dziękuje Ci za wizytę.
-Ja również dziękuje. Dobrej nocy.
Po tych słowach gość odszedł znikając w mgle. Gdy skrzat zagasił ognisko , założył plecak i miał już odchodzić, stary dąb się odezwał:
- Skrzaaacie? Ty mały oszuście… Przyznaj się. Wszystkie karteczki w twym plecaku są takie sam prawda?
- Prawda mój przyjacielu, jak zawsze nieomylny- powiedział skrzat uśmiechając się dość wyraźnie.
Oboje popatrzyli na siebie i rozstali się w dobrym humorze. Skrzat zniknął w ciemnościach lasu, który zdawał się mówić: „Bo najważniejsze to wiedzieć, jak pobudzić ludzi do działania, doobraanoc”.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz