Skrzat już czekał na polanie. Było zimno, więc ogrzewał sobie ręce przy jasnym i łagodnie kołysanym przez wiatr, płomieniu. Gdy dostrzegł, że w jego kierunku zbliża się jakaś postać dołożył drewna do paleniska. Po dotarciu człowieka na miejsce powiedział:
- Jest dziś bardzo zimno. Usiądź proszę i ogrzej się.
- Dziękuje. Przychodzę do ciebie skrzacie, ponieważ nie wiem co mam robić.
- Jaki jest twój problem?- Zapytał mały człowieczek ubrany w grube futro.
Odpowiedzi jednak nie było. A dokładniej… Była, ale usłyszał ją tylko skrzat, któremu człowiek wyszeptał ją do ucha.
Puść sobie tą piosenką i czytaj dalej : ) :
Wiedział o niej tylko jedno, chodź może to było bardziej egoistyczne, wiedział że znaczy dla niego coś więcej. Co jest pięknego w nieznajomej osobie? Zaczynając na słowie „wszystko” i kończąc na słowach „jeszcze tego nie wiem”. Jak nieodkryte lądy, sprawiające, że jedyna pewna przystań, ta z której wypływamy, traci na znaczeniu tak bardzo, że znika z widnokręgu. Cel podróży jeszcze daleki, niepewny, ale napędzający okręt nową siłą. Wszystko co jest daleko wydaje się piękniejsze, bo to czego oko nie dostrzeże, dopowie wyobraźnia. Ale czy to ma skreślać chęć poznania prawdy. I tak zaczęło się to wszystko… Myśli kierowane w jedną stronę. W tę stronę. Wolne piosenki powracają na play listę, a wieczorne spacery to wielkie wróżenie przyszłości w swej głowie. Wszystko wolniej się tocząc wygląda jakby malało, nabierało wartości. Oczy inaczej patrzą, gdy serce nimi kieruje. Serce, głupie serce- dziękuje ci za to. Marzenia przemienię w czyn- z Tobą, a raczej dzięki tobie. Jego bicie wyznacza rytm, Nasz rytm. Ten stan je spowalnia by nic nie umknęło. Najważniejszym słowem, na które się czeka nie ma póki co sześciu i trzech litera, a tylko dwie. Brzmi tak, że źle wypowiedziane może zostać zagłuszone głośnym spadaniem listka róży, tej róży. „My” .
Zostawiając trzy kropki, nie zniszczę tego powyższego efektu swoim bezsensownym pisaniem. … .
- I tak kończy się początek tego, co jeszcze się nie zaczęło- odparł skrzat.- nie jest to łatwe prawda?
- Prawda- odparł człowiek.
- Ale to co łatwe nie cieszy lub cieszy do czasu.
- Dziękuje Ci. Pójdę już bo jest strasznie zimno.
- Dobrej nocy. Ciepłej nocy.- odpowiedział skrzat, po czym sięgnął do „Plecaka Myśli”.
Wyciągnął z niego większą karteczkę z napisem:
„Tego wieczoru ktoś myśli o Tobie
Nie oczekuj, ale zrób jakiś krok
Niedziałaniem szkodzisz sobie
Zmień myślenia tok.”
Kartka nie powędrowała do ognia, ale do kieszeni skrzata, który udał się w stronę swojego domu. Jedyny odgłos, który można było usłyszeć tej nocy to jakoby statek delikatnie rozbijający fale, płynący gdzieś daleko do swojego nowego portu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz