Kurwa- od takich słów mógłby
zacząć statystyczny Polak opis własnego dnia. Powiecie: nie to nie prawda... i może macie rację- Polak zna jeszcze kilka
innych przekleństw, którymi może opisać czas od wschodu hm... do wschodu słońca. Ktoś powie, że on nieee jeest
statystycznym Polaakiem. Może nawet nie ktoś, a raczej każdy losowo wybrany
obywatel. Więc kto w takim razie nabija nam te wszystkie negatywne opinie o
naszym narodzie? Nie wierzysz? Chuj... tu nie potrzebna jest twoja wiara- wujek
google zna całą prawdę o Polakach. To jest jak z tolerancją- każdy się zarzeka,
ale ktoś przecież bić musi gejów czy turasów. Powiesz: bla, bla, bla... pierdolenie o Szopenie. Ja jestem dumnym Polakiem i do
tego patriotą! A bądź sobie kim chcesz, a potem przypomnij mi datę
powstania styczniowego. Stado młodych ludzi wychowanych na serii gier typu FPS! Myślisz, że twoje wspaniałe fragi i najwyższy prestiż w rzeczywistości by coś
dały? Dostałbyś do ręki karabin, który zabiłby cię samym odrzutem.
Mniejsza o
walkę. Ktoś przecież musi kochać ten kraj. Ano zgadzam się w pełni. Przychodzą
do ciebie panowie i zapraszają cię na uroczyste otwarcie twojego nowego domu, w
którym to od dziś będziesz mieszkał. Ty cały w skowronkach-nawet nie idziesz-
zapierdalasz, a oni pokazują ci taką wielką dziurę z błotem. I co mówisz? O kurwa, ale tu zajebiście. Piękne błoto .
Już nigdy z niego nie wyjdę bo pokochałem TO miejsce. I tak: Ci panowie to
twoi rodzice, którzy ciężko zapierd... ah.... tylko po to byś się wyuczył i
miał w życiu trochę lepiej niż oni. Ty oczywiście i tak powiesz, że nie warto
się uczyć bo i tak nie ma dla ciebie perspektyw. Chuj masz racie- nie rób nic,
siedź w domu przed telewizorem i
wpierniczaj lawety żarcia, aż nie będziesz w stanie ruszyć się z fotela.
Fotel- patrz bagno. Posiedzisz w nim tyle, że wreszcie powiesz, że lubisz to
miejsce i staniesz się patriotą.
Walić ciebie... czas na sprawy ważne. Czy
Polacy będą kiedyś narodem? głupie pytanie przecież już są... na dobrej drodze
by tak się nie stało. I tak do kolejnej katastrofy czy innego krzyża-
zjednoczymy się i będziem Polakami.
Nooo. Przeczytałem jeszcze raz
ten tekst i już wiem, że JA to jestem prawdziwym obywatelem tego kraju. Moich
narzekań jest więcej niż kropek na logu biedronki więc wszystko się zgadza. Pożegnałbym
się z wami, ale zapomniałem, że jest wam lepiej niż mi, a dobry sąsiad nigdy
nie pozwoli by osoba zza płotu miała lepszy trawnik niż ona sama. I tym
ekologicznym akcentem mówię Dobranoc Polsko!
PS. Wracam (postaram się) z takiego typu serią do ponownego pisania notek na bloga. Ucieszę się z komentarzy(TU na blogu) z Waszą opinią. Lajki też motywują, ale to jednak nie są słowa. Więc jeśli już to przeczytałeś/aś to napisz jakie jest Twoje zdanie na ten temat- tak przecież funkcjonują blogi. Hejtuj albo giń! (:

Wielki powrót. Znowu mogłam się pośmiać... (:
OdpowiedzUsuńKażda narodowość ma własny, a nawet bardzo osobisty "sens życia", przez którego pryzmat jest postrzegana. Tym przykładem każdy Niemiec ma przerośnięty brzuch, Francuz poprawia szalik na szyi zagryzając w między czasie żabę, a Polak? Polak w białych skarpetkach i sandałach z bazaru narzeka i to do tego bardzo GŁOŚNO(!). Bo przecież nasze wspaniałe dobro narodowe nie może przepaść. Trzeba kultywować to, co zrodziło się samo i z przypadku. Narzekając na narzekanie czuję, że spełniam swój obowiązek względem kraju - ale, chyba tak lepiej :)
OdpowiedzUsuń