Piękny mnie zastał poranek.
Dostrzegłem słońce tak piękne.
Wołało mnie z za firanek,
Więc krzyknąłem: już biegnę!
Zabrałem ze sobą kartkę
i zwykły, twardy ołówek
bo pisarz ze mnie marny
i nie pisuję wierszy piórem.
Usiadłem na ławce przed domem,
podziwiałem przez
chwilę drzewa.
Miną dosłownie moment
i spadła mi myśl, jak z nieba.
Gdyby tak ci co piszą wiersze
Pisali w nich o wierszach,
A do tego- bo mało jeszcze:
Pisali w oparciu o wieszcza.
I gdybym rano nad wierszem siedział
Takim nie w oparciu o Mickiewicza
Lecz pisałbym o tym, jak on pisał
To powstałaby dobra wierszocepcja.
Odrobina informacji
Ten post to oczywiście seria Krótko z życia czyli coś ponad programowy czwartek. W ten czwartek jednak nie pojawi się kolejny post, ponieważ jutro (środa) wybieram się na zasłużone wakacie. Po raz kolejny odwiedzam Tatry. Jeżeli dopadnę internet w tym czasie to oczekujcie częstych relacji z tej wyprawy. Jeśli jednak dostęp do internetu będzie ograniczony wszystko zacznie się ukazywać po moim powrocie! Trzymajcie się. :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz